Z cyklu „to nie moja wina”

1 września 2010

Ciągle mamy wiele przykładów zrzucania winy za cały syf w jakim się jest, na wszystkich poza sobą samym.
Ostatnio prym wiodą dwie „kobiety sukcesu” – Lindsay Lohan i Paris Hilton.
Lohan to podobno nawet niezła aktorka, grała w paru filmach, serialach. Coś w życiu osiągnęła, ale przez narkotyki zeszła na psy. Imprezowała tak długo i intensywnie, że pozbyła się całej nagromadzonej fortuny, przestała być wiarygodna dla reżyserów i przestała dostawać role. Brak pieniędzy spowodował, że zaczęła udzielać wywiadów i chodzić na sesje zdjęciowie do coraz gorszych pism aż jej reputacja całkowicie podupadła. Za posiadanie narkotyków poszła do więzienia i posypały się propozycje wywiadów – oczywiście za pieniądze. Teraz twierdzi w nich, że to inni podtykali jej pod nos proszki, a ona była młoda więc chciała się przekonać jak to jest.
Druga, Paris, szczyt bezguścia, zepsucia i rozpuszczenia, ostatnio została złapana na posiadaniu narkotyków. Może pójść nawet na 4 lata do więzienia, ale pewnie i tak wyjdzie po jakichś 3 dniach maks. Aktualnie twierdzi, że narkotyki były jej chłopaka a ona myślała że to guma do żucia. Cóż za piękne wytłumaczenie. Przyda jej się to, że jest uważana za wyjątkowo mało bystrą i głupią lalunie.

Dzieci z mrożonek czekają na lepszy czas

14 lipca 2010

Gwiazdy mają specyficzne podejście do naturalnego poczęcia. Uważają, że skoro płodność jest najlepsza do 30, maksymalnie 35 roku życia, ale wtedy oczywiście jeszcze jest za wcześnie na macierzyństwo, to naturalną koleją rzeczy jest że zamrożone jajeczka należy przechowywać aż nadejdą lepsze czasy.
I tak niektóre gwiazdy mają po kilka, a nawet kilkanaście zamrożonych „dzieci” czekających na lepszy czas.
Może dobry czas przyjdzie jak będą mieli 4mln na koncie? a może 4 mld ? A może jak znajdą nowego, czwartego już męża? Albo gdy trzeba będzie znaleźć dobrą wymówkę do liposukcji czy innego zabiegu chirurgicznego?
Całkowitym egoizmem i brakiem wyobraźni popisała się bogata małżonka jednego z emirów arabskich, która kazała sobie wszczepić dwa zamrożone embriony, gdy miała lat… 68!!! jej mąż ma już ponad 70. Ciekawe, czy dożyją pełnoletniości swoich dzieci, czy też z góry założyli, że dzieci nie potrzebują rodziców do szczęśliwego życia, a jedynie rodzice potrzebują dzieci by się trochę odmłodzić…

Tatuaż dobry na wszystko

19 czerwca 2010

Podobno nie ma ludzi, którzy mają 2 tatuaże.
Są ludzie z jednym lub z wieloma. Jeśli jednak zrobisz sobie dwa tatuaże, to prawdopodobieństwo, że zrobisz trzeci jest ogromne. To wciąga.
W Stanach większości ludzi wydaje się chyba, że ludzie bez tatuażu są dziwni lub nie mają charakteru.
Gwiazdy, które nie są aktorami (ci muszą mieć jak najbardziej neutralne ciało, by móc się wcielić w różne role) bardzo chętnie tatuują swoje ciała. Ciągle pojawiają się zdjęcia „nowych tatuaży gwiazd”.
Jednym z bardziej znanych jest David Beckham, który ma wytatuowane całe ręce i część tułowia. Jego żona też zaczęła gustować w takich ozdobach, ale robi to na szczęście w sposób bardziej delikatny.
Mistrzynią delikatnych tatuaży jest za to Rihanna – ma ich kilkanaście, ale są delikatne, dziewczęce, niektórzy mówią nawet, że są seksowne.
Najdziwniejszy tatuaż zrobiła sobie ostatnio Miley Cyrus – tatuaż z napisem „love”… wewnątrz ucha! To ci dopiero miejsce na takie wyznanie

Tiger Woods i 100 kochanek

3 czerwca 2010

Poważny człowiek, najmłodszy mistrz świata w grze w golfa, od dziesięciu lat niezmiennie na czołowych miejscach rankingu światowego golfa. Ojciec rodziny, kochający mąż, przykładny obywatel. I nagle okazuje się, że miał wypadek samochodowy.
Później dowiedzieliśmy się, że ten wypadek spowodowała żona, która go goniła. Następne doniesienia mówiły już dlaczego go goniła: bo dowiedziała się o jego zdradzie. A już tydzień później wiemy, że zdrada nie była jedna, dwie, nie było ich naście, dzieścia, było ich setki! I to nie tylko z poznanymi, chętnymi dziewczynami, ale i z prostytutkami, gwiazdami porno. Podczas płatnych imprez, wyjazdów, w grupie i solo.
Okazuje się, że jest domniemanym ojcem paru dzieci, a parę nie urodziło się. I tak oto w ciągu tygodnia runęła misternie wypracowana pozycja, opinia, stracił rodzinę, zaufanie, szacunek i reklamodawców.
Co by było, gdyby nie było tego wypadku? I czy na prawdę, aby być dobrym sportowcem trzeba być też wzorowym mężem?

Madonna i photo shop

24 maja 2010

Każdy się starzeje. Jednak gwiazdy wydają się zdziwione czy wręcz oburzone tym faktem. Wydają masę pieniędzy na chirurgów, dietetyków, trenerów a w końcu na magików od fałszowania zdjęć – popularnie nazywanych grafikami. Madonna zafundowała sobie nawet odmładzającego kochanka, ale na nic jej to przyszło, gdy „wyciekły” jej nieretuszowane zdjęcia. Widać na nich Madonne w wyzywających pozach i strojach, a spod nich wyciekające fałdki tłuszczu, zmarszczki, plamy i żyły. Tak brzydko wyglądającej kobiety już dawno nie widziałam. Może to dlatego, że nie przepadam za prawie 60-latkami w stringach, wysokich butach i obcisłych gorsetach.

Victoria Beckham – szpile

13 maja 2010

To największa chyba ofiara mody. Ma naprawdę pięknego męża, nieźle się jej powodzi, ma świetnych synów – ale minę ma zawsze skwaszoną.
Myślałam, że to z powodu jej dumy czy pych. Może to przez to że całe życie jest na rygorystycznej diecie na samej sałacie? Bo przecież nie można nosić rozmiaru 30 i jeść cokolwiek innego niż powietrze.
Ale nie! Podobno to jedynie skromny wyraz cierpienia jakie „musi” znosić.
Otóż podobno jej stopy są okropnie powykrzywiane i poranione od noszenia za małych i za wysokich butów. Ale co tam, przecież ona musi zakładać nawet na zakupy z synem 12 cm obcasy! Cóż, widać nie boli jej jeszcze aż tak bardzo…

Suri Cruise i garderoba za 3mln dolarów

2 maja 2010

Ciuchy znanych projektantów, buty na obcasie, ciuchy zakładane tylko raz, a później zapominane lub wręcz wyrzucane. Specjalne mniejsze wersje torebek znanych projektantów, robione na wzór torebek mamy. To wszystko ma Suri Cruze – 4 letnia dziewczynka, która ma bardzo bogatych i sławnych rodziców.
Czy to jest zdrowe dla jej psychiki? Raczej nie. Czy noszenie obcasów w tym wieku jest zdrowe dla nóg i kręgosłupa? Raczej nie. Czy w tym wieku potrzebne są sukienki od projektantów zakładane do piaskownicy? Raczej nie. Ale i tak, nie to jest największym problemem małej Suri. Zdecydowanie największym problemem jest wyznanie rodziców, którzy twierdzą, że małej nie trzeba niczego uczyć, bo wszystko już wie z poprzednich wcieleń, a kontakt z dziećmi spoza sekty jest groźny dla jej psychiki i dlatego jest zakazany. To jest największy problem Suri, a jej stroje, no cóż – ładny z niej mały wieszaczek.

Gaga – firanka

19 kwietnia 2010

Niektórzy naprawdę Ciekawie interpretują słowo „żałoba”. Lady Gaga np. uważa, że jeśli jej „strój” jest w kolorze czarnym, to wszyscy wiedzą, że jest w żałobie.
Jej strojenie się polega głównie na zasłonięciu jak największej powierzchni twarzy (wręcz tak, że czasem mało widzi i potrzebuje ochroniarza-przewodnika, który ją prowadzi) a odsłonięciu jak największej powierzchni pozostałego ciała. Przyznaję – twarz Gagi nie zalicza się do najpiękniejszych i zasłanianie jej wychodzi Gadze tylko na plus) ale z tym odsłanianiem, szczególnie poza sceną – mocno przesadza.
Jak można wyjść na ulice w gaciach, podartych rajstopach, biustonoszu i narzuconej na to wszystko przezroczystej koronce? Żeby było „oryginalniej” koronkę założyła na stelażu, który zaczynał się na głowie (prawie jak mocowanie małego prysznica) a kończyło na usztywnianej halce, na której nic nie było. Mam nadzieje, że te ekstrawagancje przejedzą się i przestaną być tak doceniane przez dziennikarzy. Ona przecież nie robi tego z wygody, czy dlatego, że tak się jej podoba. Jeśli paparazzi przestaną zwracać na nią uwagę, to i jej stroje staną się normalniejsze.

Mój przyjaciel photoshop

15 kwietnia 2010

Photoshop do zdecydowanie jeden z najlepszych przyjaciół gwiazd (tuż po chirurgu plastycznym). Ja oczywiście rozumiem, że można chcieć zretuszować „czerwone oczy”, plamki na twarzy czy pryszcze, ale to co wyczyniają magicy od grafiki to doprawdy zakrawa na paranoję.
Gwiazdy już nie tylko mają korygowane zmarszczki, podkrążone oczy, gęstość włosów. Oni zmieniają im linie brody, podnoszą brwi, powiększają oczy, powiększają biusty, zmniejszają talie, biodra, wydłużają nogi i palce u rąk.
Ostatnio modne stało się wręcz „pożyczanie” jakiegoś fragmentu ciała od zgrabnej modelki i sprawnego „wkomponowania” go w gwiazdę. Teraz można już mieć klatę młodego Pitta, włosy Di Caprio, i tyłek Beckhama. Szkoda, że tylko na zdjęciu…

Walka o największą fryzurę

6 kwietnia 2010

Nie wiem dlaczego, ale ostatnio wydaje mi się że gwiazdy biorą udział w jakiś tajnych zawodach pt „Kto będzie miał większą fryzurę”. Zawody mają chyba kolejne poziomy, na które dostają się tylko najlepsi. Dawniej szczytem wielkości fryzury był tapir matki Bundy albo Niani Fran, niektóre panienki z Mody na Sukces też mogły się zaliczać do tej elity. Ale teraz? To dopiero są zawody. W grze zostali już tylko Lady Gaga, Rihana i Bill z Tokio Hotel. Ich fryzury wyglądają tak, jakby miały wewnętrzny szkielet, złożony ze stelaża i jeszcze zewnętrznych podpór, coś na kształt katedry gotyckiej.
Czy to ma być wygodne? A piękne? Chociaż ładne? Czemu to służy?
No cóż, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze… A główna zasada marketingu brzmi: nie ważne co, ważne by mówili.