Mój przyjaciel photoshop

Photoshop do zdecydowanie jeden z najlepszych przyjaciół gwiazd (tuż po chirurgu plastycznym). Ja oczywiście rozumiem, że można chcieć zretuszować „czerwone oczy”, plamki na twarzy czy pryszcze, ale to co wyczyniają magicy od grafiki to doprawdy zakrawa na paranoję.
Gwiazdy już nie tylko mają korygowane zmarszczki, podkrążone oczy, gęstość włosów. Oni zmieniają im linie brody, podnoszą brwi, powiększają oczy, powiększają biusty, zmniejszają talie, biodra, wydłużają nogi i palce u rąk.
Ostatnio modne stało się wręcz „pożyczanie” jakiegoś fragmentu ciała od zgrabnej modelki i sprawnego „wkomponowania” go w gwiazdę. Teraz można już mieć klatę młodego Pitta, włosy Di Caprio, i tyłek Beckhama. Szkoda, że tylko na zdjęciu…

This entry was posted in Makabra and tagged , . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz